Noni - Indiańska morwa - część II
Nutrition and Health, Marzec 2005
Prof. dr nauk med. Valeria Szedlak -Vadocz
Przewodnicząca Zespołu Doradców Medycznych CaliVita International
Specjalista biochemii klinicznej, medycyny nuklearnej i patofizjologii klinicznej
NONI - INDIAŃSKA MORWA (Łac. Morinda citrifolia)
NONI - INDIAŃSKA MORWA - część II
SKOPOLETYNA
Związki pomiędzy skopoletyna a serotoniną
DAMNACANTHAL
PODSUMOWANIE
NONI A RAK: WOJNA NA POZIOMIE KOMÓRKOWYM
Krótka historia raka
System immunologiczny a rak
Noni a czynniki przeciwnowotworowe
Kseronina
Tlenek azotu
Interleukiny (ILs)
Interferon
Czynnik martwicy nowotworów
Lipopolisacharydy (LPS)
Komórki NK
Noni a rak
Równowaga energetyczna a rak - powiązania
Noni, poziomy energetyczne a rak
WNIOSKI
PODSUMOWUJĄC
Noni - Indiańska morwa - część I - aktywne składniki
część II
SKOPOLETYNA
Skopoletyna - kolejny, promujący zdrowie składnik noni - została po raz pierwszy wyizolowana z noni w 1993 r. przez naukowców z Uniwersytetu Hawajskiego. Wkrótce po jej odkryciu, kolejni naukowcy sugerowali, że skopoletyna z noni prawdopodobnie odgrywa kluczową role w regulowaniu ciśnienia krwi. Już w 1992 r. dr Isabelle Abbott, uznany ekspert w dziedzinie nauk botanicznych, zanotowała, że to najprawdopodobniej skopoletyna była odpowiedzialna za odpowiedź organizmu po podaniu noni w przypadku nadciśnienia tętniczego.
Sugerowano również, że skopoletyna mogłaby w synergistyczny sposób wspierać adaptogenny wpływ noni: jeśli ciśnienie tętnicze krwi byłoby zbyt wysokie, pomoże je obniżyć; a jeśli jest zbyt niskie, może je podwyższyć. Wyniki badań, przeprowadzonych na zwierzętach wskazywały, że wyizolowana skopoletyna może obniżać ciśnienie krwi do wartości hipotensyjnych. Z drugiej strony testy wykazały, że skopoletyna zawarta w ekstrakcie z noni, współdziałała prawdopodobnie z innymi, obecnymi w tym wyciągu składnikami, obniżając zbyt wysokie ciśnienie krwi do wartości prawidłowych.
Skopoletyna jest odpowiedzialna za intensywnie niebieską fluorescencję podczas oglądania owocu noni w świetle o długości fali UV {= 365 nm). Charakteryzację składnika - skopoletynę, czyli 7-hy-droksy-6-metoksykumaryna, osiągnięto za pomocą metod spektroskopowych: 1H jądrowego rezonansu magnetycznego (NMR), masowej spektroskopi i, spektroskopii absorpcyjnej i fluorescencyjnej. W trakcie prób z antagonistycznie działającą ketanseryną i początkową frakcją noni, pojawił się silny ligand 5-HT2. Jednak skopoletyna bardzo słabo wiązała się z receptorem 5-HT (KD =10-2 M), potwierdzając, że obecny w owocu silny ligand 5-HT2 różni się od autentycznej skopoletyny. Sama skopoletyna posiada interesujące właściwości fizjologiczne, które potwierdzają, że noni wykazuje pewne korzyści zdrowotne. Poprzedni badacze zidentyfikowali niektóre substancje czynne noni, lecz związki pomiędzy chemicznymi składnikami a obserwowaną biologiczną aktywnością wciąż pozostawały niejasne. Biologiczna aktywność owocu noni została potwierdzona znacznie później - dopiero wtedy, gdy w badaniach wykorzystano receptor 5-HT2 jako model wiążący próbkę. Wtedy również został wyizolowany i scharakteryzowany aktywny składnik.
Związki pomiędzy skopoletyna a serotoniną
Wiążący próbką receptor serotoniny (5-HT lub 5-hy-droksytryptaminy) został wybrany jako model do testowania biologicznej aktywności noni, ponieważ receptory tego liganda biorą udział w wielu ważnych funkcjach organizmu. Kontrola wielu podtypów receptorów serotoniny jest ważnym medycznym celem. Co więcej, dr Bruce McConnell - jeszcze przed tą pracą - ustalił receptor 5-HT2 wiążący próbę, który był używany w tych badaniach.
Serotoniną (indoloamina) jest neuroprzekaźnikiem, obecnym u wielu roślin i zwierząt. W ludzkim organizmie, wysokie poziomy 5-HT znajdują się w płytkach krwi, w przewodzie pokarmowym i w mózgu. Powszechnie zaakceptowano fakt, że 5-HT jest neuroprzekaźnikiem w mózgu i prekursorem melatoniny w szyszynce, lecz związek pomiędzy 5-HT a funkcjami fizjologicznymi nie został dobrze zrozumiany. Wydaje się, że serotoniną odgrywa znaczącą rolę w różnych ludzkich funkcjach, takich jak sen, regulacja temperatury, głód i zachowanie seksualne.
Co więcej, serotonina była zamieszana w takie stany patologiczne, jak migrenowe bóle głowy, depresja czy choroba Alzheimera. Chociaż nie zidentyfikowano określonej roli patofizjologicznej 5-HT, interwencja lękowa z analogami 5-HT spotkała się z pewnym powodzeniem. Np. sumatriptan, agonista serotortiny, jest obecnie podawany w leczeniu ostrej migreny, natomiast sądzono, że lek przeciwdepresyjny - Prozac, ściśle oddziałuje na receptory serotoniny. Niewykluczone, że 5-HT wywiera różnorodny i często przeciwstawny wpływ w układach fizjologicznych. Jest to prawdopodobnie związane z mnogością podtypów receptorów dla tego neuroprzekaźnika. Receptor 5-HT został po raz pierwszy zidentyfikowany w badaniach wiążących radioligandy, z udziałem różnych farmakologicznych antagonistów, m.in. z ketanseryną.
Testowane w tym badaniu nowoczesne fenalkiloaminy - takie, jak 4-jodo-2,5-dimetoksyfenylizopro-pyloamina (DOI) i 2,5-dimetoksy-4-bromo-fenetylo-amina (2-CB) - reprezentują klasę składników, które potencjalnie współdziałają z receptorami 5-HT2. Podobnie jak psychodelicznie działający dwuetyloamid kwasu lizergowego (potocznie znany jako LSD), który również wiąże się z receptorami serotoniny, takie składniki są potencjalnymi halucynogenami u ludzi. Różna klasa receptorów, typ 5-HTla zostały scharakteryzowane w oparciu o ich wysokie powinowactwo do wiązania się z agonista 8-hydroksy-2(din-propyloamino) tetraliną (8-OH DPAT). Podtypy receptorów 5-HT2 i 5-HT budzą wiele zainteresowań z powodu ich różnorodnego wpływu na układ sercowo-naczyniowy. Gdy serotonina wiąże się z receptorem typu 5-HT, pobudza receptory śródbłonka, wywołując uwolnienie śródbłonkowych czynników naczyniorozszerzających (EDRF) i doprowadzając do rozszerzenia naczynia. Przeciwny efekt, czyli zwężenie naczynia, wynika z aktywacji receptorów 5-HT2, znajdujących się w komórkach mięśni gładkich naczynia. Wykazano, że antagonista 5-HT2 - ketanseryna, blokuje naczyniozwężające właściwości 5-HT w wyniku swoistej blokady receptorów 5-HT2. Z powodu tych właściwości, ketanseryną jest obecnie używana jako substancja lecząca nadciśnienie tętnicze. Podanie doustne 20 lub 40 mg ketanseryny dwa razy dziennie pacjentom z nadciśnieniem skutecznie obniżało ciśnienie krwi, bez wpływu na częstotliwość i pojemność minutową serca. Jeśli ketanseryną może być skutecznie używana do obniżania ciśnienia krwi, wtedy każdy inny składnik, który naśladuje działanie ketanseryny, może być również użytecznym lekiem przeciwnadciśnieniowym. Z tego powodu, do przetestowania potencjalnych właściwości hipotensyjnych różnych wyciągów z noni został wybrany model receptora 5-HT2.
DAMNACANTHAL
Innym składnikiem noni, odpowiedzialnym za przynajmniej kilka obiecujących właściwości leczniczych roślin, jest damnacanthal. Powszechnie zaakceptowano fakt, że noni ma potężny wpływ na wzrost guzów i komórek nowotworowych, można więc założyć, że odgrywa ona znaczącą rolę w tym procesie. W 1993 r. Hiramatsu i współpracujący z nim badacze, wyizolowali damnacanthal z chloroformowego wyciągu z korzenia noni. Naukowcy ci odkryli, że damnacanthal, poprzez sygnały regulacyjne, był w stanie skutecznie hamować aktywność nowotworową w pewnych typach ludzkich nowotworów, m.in. w raku płuc, okrężnicy, trzustki i różnych postaciach białaczek. Innymi słowy, naukowcy sygnalizowali, że prawdopodobnie damncanthal zachęca komórki nowotworowe do "uwierzenia", że są w rzeczywistości zdrowymi komórkami, tym samym zatrzymując lub przynajmniej zwalniając przyspieszone rozmnażanie się tych komórek.
Na damnacanthalu nie kończy się lista interesujących substancji zawartych w noni. Istnieją dosłownie setki zidentyfikowanych składników noni, z których wiele jest odpowiedzialnych za jej spektakularny wpływ na ludzki organizm. Począwszy od substancji odżywczych, takich jak np. wapń i potas aż po potencjalne czynniki antybakteryjne, takie jak tlenek azotu, noni jest źródłem wielu cennych składników, które rzeczywiście czynią ją tropikalnym cudownym uzdrowicielem..
PODSUMOWANIE
Chociaż nie są całkowicie poznane dokładne mechanizmy korzystnego wpływu noni na organizm, udowodniono, że zawiera ona pewne substancje, np. enzymy, witaminy, składniki mineralne, białka i małe ilości alkaloidu kseroniny, dzięki którym wyraźnie odgrywa podstawową rolę w zachowaniu zdrowia.
Dr Ralph Heinicke, badacz - pionier profilaktycznych właściwości noni, odkrył "system kseroniny", który dotyczy połączenia prokseroniny, prokseroninazy i i innych możliwych substancji biochemicznych, niezbędnych w procesie tworzenia kseroniny. Składniki te są potrzebne komórkom naszego organizmu, by pomóc im utrzymać ich prawidłową funkcję. Noni - bogate źródło tych substancji - może dostarczyć je organizmowi i w ten sposób zwiększyć jego zasoby kseroniny.
Noni pobudza również syntezę tlenku azotu (NO) - niezwykle cennej substancji, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Tlenek azotu może wzmacniać system immunologiczny poprzez stymulację produkcji i aktywności różnych komórek odpornościowych. Wykazano, że jest pomocny w obniżaniu podwyższonego ciśnienia krwi oraz poprawia ogólny stan układu sercowo-naczyniowego.
Noni zawiera inne substancje, takie jak skopoletyna i damnacanthal, które korzystnie wpływają na stan zdrowia człowieka.
Sukces noni w łagodzeniu różnych problemów ze zdrowiem może być związany z funkcją aparatu Golgiego. Aparat Golgiego działa jak monter do pakowania i wysyłania różnych składników, takich jak np. białka, do komórek, które je potrzebują. Jest to fascynujący proces, który przypomina bardzo skutecznie działający pocztowy urząd sortujący - każda paczka jest "etykietowana" i "dostarczana" pod planowany adres komórkowy, pod którym zawartość paczki jest wcielana do komórki i wykorzystywana według potrzeb.
Zgodnie z "teorią Heinicke - Solomona" system kseroniny może pracować ręka w rękę z aparatem Golgiego, pomagając "chorym" komórkom ponownie stać się zdrowymi. To mogłoby wyjaśnić, dlaczego noni jest skuteczna w tak szerokiej gamie różnych dolegliwości.
NONI A RAK: WOJNA NA POZIOMIE KOMÓRKOWYM
Karcinogeneza - termin określający proces nowotworowy - można przetłumaczyć z łaciny jako "narodziny kraba". Przypuszcza się, że starożytni lekarze wprowadzili tę nazwę, ponieważ zaawansowany nowotwór przypominał kraba, który znaczył swoją drogę przez organizm, zajmował narząd po narządzie i pożerał ofiarę po kawałku. Lekarze ci nie mieli pojęcia, dlaczego tak się działo, wobec tego byli bezradni, by naprawdę coś z tym zrobić. Współczesna medycyna zna podstawy, wie, dlaczego i jak to się dzieje (chociaż wszystide szczegóły nie są tak jasne nawet dzisiaj), dlatego my z pewnością nie jesteśmy bezradni wobec tego problemu.
Rak jest chorobą komórek - wszystkie z ponad stu znanych nowotworów zaczynają się w jednej komórce, która mutuje, co ostatecznie prowadzi do dzikiej proliferacji komórkowej. Ta pojedyncza komórka w jakiś sposób umyka obronie organizmu i replikuje się niepohamowanie. Nowo powstałe komórki mogą ostatecznie podróżować przez cały organizm (metastatyczne rozprzestrzenianie), przywłaszczając sobie narządy, zmieniając dostawy energii i ostatecznie zabijając "gospodarza" - czyli nas.
Czy jesteś świadomy, że w chwili, kiedy czytasz ten artykuł, Twój organizm zwalcza raka dosłownie na tysiącach frontów? Codziennie każda z naszych komórek jest bombardowana tysiącami substancji rakotwórczych, z których wiele jest produktem ubocznym samego życia. W rzeczywistości, niektórzy eksperci szacują liczbę "uderzeń" karcinogenów w nasz organizm co najmniej na trylion dziennie. Istotą sprawy jest to, że rak jest głównie chorobą komórki. Patrząc na to z innej strony, jedną z najsilniejszych korzyści zdrowotnych noni jest jej zdolność do pracy na poziomie komórkowym - noni pomaga nieprawidłowo funkcjonującym komórkom (takim, jak np. komórki nowotworowe) jeszcze raz odzyskać prawidłową funkcję oraz pobudza system immunologiczny do walki z atakującymi patogenami.
Krótka historia raka
Rak w żaden sposób nie jest współczesną chorobą, chociaż często jest traktowany jako efekt uprzemysłowienia i urbanizacji. Przypadki raka odkryto już w skamienielinach zwierząt i zmumifikowanych pozostałościach łudzi. Pierwsza historyczna wzmianka na temat raka sięga czasów, w których żył legendarny lekarz grecki - Hipokrates, tzn. około 400 lat p.n.e. Chociaż Hipokrates i jego koledzy nie mieli pojęcia o istnieniu komórek, zdawali sobie sprawę, że pewne wzrosty były łagodne lub samoistnie ustępujące, natomiast inne - złośliwe, znaczące swoją drogę przez organizm i niszczące wszystko na swojej drodze, aż gospodarz lub ofiara umrze.
Po raz pierwszy ludzie ujrzeli komórki w 1665 r., kiedy naukowiec Robert Hook obserwował kawałek korka, używając wczesnego modelu mikroskopu. Poszczególne elementy, które zobaczył w korku, nazwał komórkami, ponieważ swoim wyglądem przypominały mu oddzielone komórki więzienia. Dopiero korzystając z pomocy mikroskopów, naukowy mogli zrozumieć, że rak był chorobą komórek. W dziewiętnastym wieku niemiecki fizjolog Johannes Miiller zanotował, że komórki w guzach nowotworowych wydawały się być całkiem inne od normalnych komórek. Odkrył, że były tak "głodne" i szybko rosnące, jak te, znajdujące się w rozwijających się embrionach.
Wydaje się, że wiele historii, mówiących o zjawisku raka wśród pierwotnych cywilizacji, jest po prostu spekulacją. Niektórzy uważają, że rak rzadko występował wśród myśliwych - zbieraczy i rolników, żyjących w odległych rejonach świata, po raz pierwszy odwiedzonych przez europejskich odkrywców. Stąd pojawiły się poglądy, że rak jest głównie współczesną chorobą, będącą efektem cywilizacji przemysłowej. Lecz możliwe jest inne wyjaśnienie: jeśli rzeczywiście nasi przodkowie myśliwi - zbieracze rzadko stawali przed perspektywą raka, było to prawdopodobnie bardziej spowodowane ich dietą i wysokim poziomem aktywności fizycznej niż stopniem uprzemysłowienia. Ich dieta zawierała wysoki poziom świeżych warzyw, owoców, korzeni, orzechów, pełnych ziaren zbóż, chudego mięsa oraz była prawie pozbawiona cukrów prostych. Ponieważ myślistwo i zbieractwo wymaga dużo czasu, energii i wysiłku, prawdopodobnie nie istniała otyłość - trudno jest przybrać na wadze, kiedy musisz gonić za "śniadaniem, lunchem i obiadem".
System immunologiczny a rak
Niektóre z najbardziej ekscytujących nowości ze świata badań nad rakiem obracają się wokół immunoterapii (zachęcania układu immunologicznego do walki z chorobą). Większość osób posiada podstawową wiedzę na temat układu immunologicznego - tzn., że jest to główne narzędzie organizmu do walki z chorobą, określane mianem oporności. Jednak sposób, w jaki funkcjonuje system immunologiczny, może być bardziej złożony. Wszyscy słyszeliśmy o grasiczozależnych limfocytach (limfocyty T), komórkach NK, interferonach (IFNs), komórkach prezentujących antygen (APCS), zwanych również makrofagami, itd. Są to kluczowi gracze drużyny systemu immunologicznego, ale mimo to stanowią jedynie tylko jego małą część. W jaki sposób noni wzmacnia system immunologiczny, chroniąc nasz organizm przeciw wewnętrznym i zewnętrznym zagrożeniom? Istnieje kilka teorii - wszystkie z nich ekscytujące i obiecujące - lecz szczególnie jedna z nich silnie przyciąga naszą uwagę. Teoria ta dotyczy zdolności noni do pobudzania produkcji i aktywności różnych substancji obronnych, bezpośrednio "atakujących" raka. W ciągu ostatnich paru lat, przeprowadzono stosunkowo małą liczbę imponujących badań na temat powiązań pomiędzy noni a rakiem. Jedno z pierwszych kluczowych badań, które zaprezentowano w 1992 r. na 83. Kongresie Amerykańskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem, dotyczyło przeciwguzowej aktywności noni, zastosowanej u mysz z rakiem płuc Lewisa.
Lekarz Anna Hirazumi - obecnie jeden z głównych badaczy noni - wspólnie z innymi naukowcami z Uniwersytetu Hawajskiego, zajęła się gruntownym testowaniem właściwości noni. Ich badania, oparte na modelach komórkowych i zwierzęcych, oceniały przeciwnowotworowe właściwości noni. Początkowo, zespół dr Hirazumi leczył komórki raka płuc preparatem noni, bogatym w polisacharydy. Nie wpłynęło to znacząco na komórki nowotworowe. Dopiero po wprowadzeniu komórek wysięku otrzewnowego (PEC - model komórek do oceny funkcji immunologicznych) do mieszaniny komórek nowotworowych i preparatu noni, zaobserwowano aktywację komórek obronnych PEC. Komórki te przystąpiły do zabijania dużej liczby komórek nowotworowych, co ostatecznie doprowadziło do znacznego ograniczenia wzrostu guza.
W celu dalszej oceny zdolności noni do pobudzania immunologicznej odpowiedzi przeciwnowotworowej, badacze przeprowadzili testy z różnymi grupami mysz, chorymi na raka. Wyniki tej części badań były wręcz imponujące. Pierwsza grupa - w sumie 78 mysz, otrzymywała surowy sok z noni. W grupie kontrolnej - składającej się z 55 mysz, które nie były karmione tym sokiem - ani jedna nie została wyleczona czy żyła dłużej niż 50 dni. Natomiast z 78 mysz otrzymujących sok noni, zostało wyleczonych dwadzieścia. Ponadto, ich współczynnik przeżycia był znacznie dłuższy niż mysz nieleczonych - wynosił 119%, tzn. myszy te żyły ponad dwukrotnie dłużej w porównaniu z grupą kontrolną.
W późniejszych testach, Hirazumi i jej wsp. przeprowadzili serię badań, określających, czy noni mogłaby nasilać produkcję makrofagów - komórek odpowiedzialnych za niszczenie niebezpiecznych toksyn, komórek i mikroorganizmów. Na podstawie wyników testów wnioskowali, że noni "mogłaby stymulować aktywację makrofagów". Uściślając, noni stymulowała aktywność tlenku azotu, czynnika martwicy nowotworów - alfa (TNF-alfa) i interleukiny 1 beta (IL-lbeta) - wszystkie dobrze znane jako czynniki przeciwnowotworowe.
W badaniach testowano również działanie noni z kilkoma dobrze znanymi substancjami przeciwnowotworowymi (cytostatykarni). Celem tego badania było sprawdzenie, czy wprowadzenie noni jako leczenia uzupełniającego do subdawek leków przeciw-nowotworowych, takich jak adriamycyna, 5-fluorouracyl (5 FU) czy winkrystyna, mogłoby stworzyć wyjątkowe korzyści w postaci zmniejszenia działań niepożądanych w porównaniu z samymi lekami cytostatycznymi.
Co ostatecznie oznaczają wyniki tego badania? Po pierwsze - trzeba wziąć pod uwagę, że w badaniu używano tylko modelów komórkowych i zwierzęcych; w rezultacie odkrycia te nie mogą być bezpośrednio przeniesione na ludzi. Ponadto, badanie testowało tylko jeden rodzaj komórek nowotworowych; zatem niezbędne jest przeprowadzenie więcej dodatkowych badań, by ostatecznie zweryfikować przeciwnowotworowe właściwości noni u zwierząt lub ludzi. Jednak, pomimo tej ostrożnej postawy w stosunku do doświadczeń przeprowadzanych na zwierzętach, wyniki tych testów oferują ekscytujące wskazówki na temat profilaktyki i leczenia raka. Fakt, że składniki noni mogą bezpośrednio zmuszać siły obronne organizmu do działania przeciw proliferującym komórkom nowotworowym z pewnością jest warte przyjrzenia się temu zjawisku. Sami naukowcy podkreślali, jak ważne są efekty lecznicze noni i jej rola w wydłużeniu czasu przeżycia. Równie istotna jest zdolność noni do uzupełniania klasycznego leczenia przeciwnowotworowego. Podsumowanie badań sugeruje ,,ważne kliniczne zastosowanie noni jako uzupełniającego czynnika w leczeniu raka..."
Również inne, świeże badanie podtrzymuje pogląd, że noni może pomagać organizmowi w zwalczaniu raka. W badaniu, przeprowadzonym przez naukowców z The University of Illinois College of Medi-cine w Rockford pod kierunkiem Mian-Ying Wang, jedna grupa zwierząt ze złośliwym nowotworem otrzymywała przez tydzień mieszaninę wody i soku noni (składającej się tylko z 10% soku noni), natomiast grupa kontrolna nie otrzymywała soku noni. W ostatnim dniu doświadczenia, każde zwierzę z obu grup otrzymało określoną dawkę DMBA - znanego czynnika rakotwórczego. Dwadzieścia cztery godziny po podaniu DMBA, badano następujące narządy - serce, wątrobę, płuca i nerki. Oto, co ujawniło to badanie. Wiemy, że markery używane do określania aktywności nowotworowej substancji są nazywane aclduktami DNA. Im niższa liczba, tym osobnik ma większą ochronę przed rozwijającym się rakiem. Zbadano grupę otrzymującą noni, a następnie porównano wyniki z grupą kontrolną. W grupie otrzymującej noni, ilość markerów, odkrytych w wątrobie była mniejsza o 56%, a w sercu o 75%. Zaobserwowano 70 % redukcje w płucach i 90% redukcję w nerkach. Badacze uznali te wyniki za bardzo obiecujące, choć zważywszy na wyniki innych badań, te odkrycia nie są wcale zaskakujące.
Noni a czynniki przeciwnowotworowe
Chociaż noni nie zawiera wszystkich znanych substancji przeciwnowotworowych, wyniki badań ujawniły, że może pobudzać produkcję, aktywność oraz skuteczność wielu składników systemu immunologicznego, z których większość jest bezpośrednio zaangażowana w stałą walkę organizmu przeciw rakowi.
Kseronina
Pierwszą w tym imponującym szeregu jest kseronina - alkaloid, który w małych ilościach jest obecny w owocu noni, jak również jest tworzony w organizmie z innej substancji noni - prokseroniny. Do (at 50. niewiele było dostępnych informacji ani o noni, ani o jej cennych składnikach. Dr Ralph Heinicke, pionier badań noni, pierwszy odkrył "system kseroniny" i postulował, że noni jest niezbędna wszystkim komórkom do utrzymania prawidłowej funkcji. Istnieją dowody potwierdzające tę teorię, że kseronina i inne składniki odżywcze są zbierane, pakowane i "wysyłane" przez aparat Golgiego do uszkodzonych lub wadliwych komórek (takich, jak komórki nowotworowe).
Tlenek azotu
Wykazano, że ekstrakt noni zwiększa biosyntezę tlenku azotu (NO) - niezmiernie utalentowanej substancji, która oprócz właściwości przeciwnowotworowych, jest odpowiedzialna za obniżanie wysokiego ciśnienia krwi, zwalczanie chorób sercowo-naczyniowych oraz hamowanie aktywności wirusowej i bakteryjnej. Dr Annę Hirazumi, interesująca się tlenkiem azotu pod kątem, jego udziału w funkcjach immunologicznych, oświadczyła: "NO, produkowany przez aktywowane makrofagi, odgrywa istotną role w ochronie gospodarza przed patogenami, jak również guzami..." Dr Hirazumi wyciągnęła dalsze wnioski, odnotowując, że NO może skutecznie zabijać patogeny poprzez zaburzenie syntezy DNA tych komórek oraz poprzez ich zatrucie. Tlenek azotu i jego unikalne zdolności wzbudziły tak ogromne zainteresowanie, że naukowcy, badający jego korzyści zdrowotne, otrzymali w 1998 roku nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny.

