Aktualnie przeglądane: Strona główna » Noni - choroby » Alergia

Alergia...

Pomoc Polinesian Noni w alergii

Sok Noni wykazuje aż - 84% skuteczności - tak pisze dr Solomon.

 

Sierść zwierząt, wszechobecny kurz, grzyby, pleśnie, niektóre produkty żywnościowe, substancje chemiczne, lekarstwa, a może pyłki kwiatowe? Który z nich jest odpowiedzialny za to, że od wczesnej wiosny do października wiele milionów ludzi - 20-30% społeczeństwa - nie może obyć się bez chusteczki w ręku, ponieważ cały czas cieknie im z nosa? Typowe objawy alergii to: łzawienie, swędzenie oczu, opuchnięte spojówki, częste kichanie, suchy, męczący kaszel, zapchany nos, uczucie duszności, zmiany na skórze, spadek ciśnienia, pojawiające się mdłości, a nawet odruchy wymiotne, bóle głowy, zmęczenie.

 

Alergia jest ostrą reakcją nadwrażliwości na dany czynnik. Istotą procesu alergicznego jest pomyłkowy alarm ze strony systemu immunologicznego organizmu. Prawidłowo funkcjonujący system immunologiczny, służący do rozpoznania i zniszczenia szkodliwych cząstek, jest w stanie odróżnić niegroźne dla organizmu molekuły od intruzów. Jeśli układ immunologiczny niewłaściwie zinterpretuje dane substancje dostające się do organizmu, to rozpoczyna się reakcja alergiczna.

 

Jeżeli dwie zdrowe osoby idą na spcer i jedna po nawdychaniu się pyłków dostaje alergii, a druga nie lub jedna osoba w tym samym domu ma alergię, a druga nie.

Czyż nie jest to interesujące dlaczego tak się dzieje?

 

Choroby alergiczne stają się w ostatnich latach coraz większym problemem.  Można zaobserwować sytuację wręcz paradoksalną – mimo olbrzymiego postępu wiedzy w zakresie rozpoznawania i leczenie alergii, następuje dynamiczny wzrost zachorowań. Dzisiaj 20 % noworodków rodzi się już z alergią.  Według niektórych prognoz, jeżeli utrzyma się obecna tendencja, to za 15 lat połowa ludności świata będzie cierpieć na choroby alergiczne. Nieleczona alergia może doprowadzić do rozwoju astmy, która nie jest już chorobą sezonową tak jak to czasem bywa z alergią.

 

Nowoczesny styl życia, zanieczyszczenie środowiska, wody pitnej oraz powietrza, niedobór pierwiastków w glebie, sztuczne wysokoprzetworzone pokarmy, leki chemiczne, antybiotyki oraz oraz wiele innych czynników w naszym otoczeniu, przyczyniają się do powstawania agresywnych wolnych rodników. Szkodzą one błonie komórkowej, niszczą molekuły DNA, które są nośnikami informacji genetycznej, zmieniają informacje w układzie odpornościowym, a ten z kolei działając niesprawnie, przez pomyłkę atakuje własny organizm. Wolne rodniki są główną przyczyną starzenia się i rozwoju chorób, w tym alergii i astmy.  

 

Corocznie wydaje się miliardy na lekarstwa, aby tylko złagodzić objawy alergii. Natomiast najskuteczniejszym rozwiązaniem jest zbudowanie systemu ochronnego, który nie tylko zablokuje działanie wolnych rodników, ale również natychmiast je zniszczy. W walce z wolnymi rodnikami i w stymulowaniu układu odpornościowego bardzo pomocny okazał się Polinesian Noni.

 

Ponadto wszystkie produkty CaliVita, które w naturalny sposób podnoszą naszą odporność, są skutecznym sprzymierzeńcem dla alergika. Pamiętajmy więc o takich preparatach jak: Garlic Caps, C Plus, C 500/C 1000, Mega Protect 4 Life,  Zenthonic, AC-Zymes, Spirulina Max. W codziennym życiu alergika czasem mogą okazać się niezastąpione!

Alergia u Madzi

Moja córka Madzia od ukończenia roczku ciągle chorowała na gardło lub zapalenie oskrzeli. Od piątego roku życia miała problemy z alergią. Pojawiły się jakieś czerwone plamy na rękach i całym ciele oraz problemy z brzuszkiem. Lekarstwa na krótką chwilę łagodziły alergię, ale problemy z bolącym brzuszkiem były niemal codziennie. Pani doktor twierdziła, że to prawdopodobnie stres przed przedszkolem. Następnie alergia uderzyła na oczy, które zrobiły się czerwone i zaczęły ropieć. Madzia dostała od pani okulistki antybiotyk w kroplach do oczu i inne leki na alergię.

 

Po 10 dniach stosowania kropli, oczy były zdrowe, ale niestety za 2 tygodnie choroba znowu wróciła. Kolejne krople i diagnoza pani doktor: „za 3 miesiące Madzia dostanie okulary”. Na pytanie po co mojemu dziecku okulary, przecież dobrze widzi i płynnie czyta wszystkie litery na tablicy do badania wzroku (Madzia czyta od 5 lat), usłyszałam odpowiedź: „ponieważ bardzo wytęża wzrok, aby dobrze widzieć”. Ja na to odpowiedziałam pani doktor, że skoro moje dziecko czyta nawet najmniejsze litery na tablicy, to ja jej nie dam okularów, bo według mnie będę musiała je kupić tylko wtedy, kiedy w dalszym ciągu zastosuję antybiotyk w kroplach do oczu, który po 3 miesiącach spowoduje u niej zaćmę lub inne choroby oczu. Pani okulistka była zbulwersowana moją odpowiedzią, a ja zostawiłam receptę i wyszłam z dzieckiem.

 

Ponieważ znałam już trochę produkty CaliVita, więc po powrocie do domu dałam Madzi POLINESIAN NONI (4x30 ml.), bo tylko to miałam w lodówce. Po 4 dniach oczy przestały ropieć i nie były już czerwone. Jeszcze przez miesiąc Madzia dostawała NONI, ale już w mniejszych dawkach. Następnie przeprowadziłam kurację oczyszczającą Madzi (PARAPROTEX, AC-ZYMES, NOPALIN). Po oczyszczeniu przestał boleć ją również brzuszek. Aby nie powtórzyła się choroba dostaje na zmianę różne suplementy: Garlic, C Plus lub C500, Lion Kids + D, AC-Zymes.

Madzia uwielbia Polinesian Noni, dlatego zawsze w okresie jesienno-zimowo-wiosennym wypija butelkę świetnego soku. Od 4 lat nie byłam z nią u lekarza, ponieważ teraz nie choruje. Nigdy też więcej nie pojawił się problem alergii, brzuszka lub oczu. Madzia jest już teraz w czwartej klasie, a jej choroba jest tylko przykrym wspomnieniem. Gdy dzieci w szkole zaczynają chorować i słyszy się o epidemii grypy, to Madzia dostaje profilaktycznie POLINESIAN NONI lub ZENTHONIC (od kiedy pojawił się w ofercie CaliVita).

Mama 11- letniej Madzi

Alergia na słońce

Sok Noni piję od kwietnia 2003 roku. Już podczas drugiego tygodnia stosowania Soku zauważyłam poprawę mojego zdrowia. Miałam przypływ energii i polepszył mi się sen. Nareszcie zaczynałam się wysypiać. Ustąpiły również częste bóle głowy i co miesięczne bóle menstruacyjne. Już pierwszy cykl od picia Soku Noni przeszedł bezboleśnie. Ciśnienie również mi się wyrównało, przeszły zawroty głowy. A co najważniejsze od 23 roku życia miałam alergię na słońce. Po zastosowaniu Soku Noni mogłam cieszyć się z promieni słońca bez żadnych kłopotów. Sok Noni pomógł mi też rzucić palenie. Przedtem wielokrotnie próbowałam wyjść zwycięsko z walki z nałogiem, ale zawsze głód nikotynowy mnie pokonywał. Tym razem jest zupełnie inaczej. Nie palę już od 3 miesięcy.

Krystyna J, Polska, 12 grudnia 2004

 

Przeziębienie, alergia, zatoki i Noni

 

Kiedy u mojego 5-letniego synka rozpoczęłam leczenie alergii i ciągłych problemów z infekcjami i przeziębieniami, okazało się, iż po 2 tygodniach kuracji Polinesian Noni i Garlic Caps z nosa i gardła zaczęły spływać duże ilości dokuczliwego śluzu. Podawałam wtedy 3 x 5 ml soku noni, 3 x 1 kapsułka Garlic Caps oraz AC Zymes. Nadmiar śluzu dość mnie zaniepokoił, ale dziecko nie miało przy tym gorączki. Śluz ten zatkał nos i mojemu synkowi ciężko było oddychać. Po konsultacji ze specjalistami dobrze znającymi suplementy CaliVita i Noni, zapytano mnie, czy dziecko nie chorowało wcześniej na zatoki?
Chorowało, ale były one zaleczone i wydawało mi się, że jest już wszystko dobrze...
Tymczasem zasuszony przez antybiotyki śluz, zaczął się rozpuszczać i przy okazji odbudowy immunologicznej, układ obronny organizmu rozpoczął "samoleczenie" - usuwanie chorobotwórczego , zasuszonego śluzu z zatok na zewnątrz. W kolejny tygodniu było jeszcze gorzej. Śluz zaatakował uszy i zaczął się przedostawać mikrokanalikami na zewnątrz powodując lekkie ranki, pojawił się ból, złe samopoczucie, ale nie wystąpiła gorączka. Teraz już wiem, że zjadliwe bakterie chorobotwórcze w wyniku rozpadu  oraz  ich toksyny mogą powodować tak silne toksyczne wżery i pieczenie (w nosie, jamie ustnej oraz na małżowinie ucha), ale wtedy byłam przerażona. Byłam bardzo zadziwiona, iż u mojego dziecka było tego bakteryjnego śluzu aż tak wiele???

 

Polinesian Noni zaczęłam leczyć u niego przewlekłe przeziębienie i alergię, a noni "zabrało się" za usuwanie poważniejszych problemów będących zapewne jedną z przyczyn wielu chorób - za leczenie zatok... Postanowiłam koniecznie dziecku pomóc i ulżyć w bólu. Ruszyłam do lekarza w przychodni, a tam oczywiście zaproponowano leczenia antybiotykami... Absolutnie nie zgodziłam się na te metody, gdyż wcześniej nie dały one żadnych rezultatów pozytywnych i tylko zadziałały na skutek utajając chorobę w organizmie. Poprosiłam o coś znieczulającego na ból uszu. 

 

Po konsultacji zmniejszyłam ilość oczyszczających ze śluzu produktów czyli soku z noni i Garlic Caps, aby nieco na pewien czas spowolnić doskonale przebiegający proces oczyszczania się zatok z nadmiaru bakteryjnego śluzu. Konsultacja ze specjalistami od suplementów CaliVita  i Polinesian Noni wskazała mi na możliwość skorzystania z prastarej indyjskiej metody "świecowania uszu", gdzie pod wpływem ciepła i lekkiego podciśnienia , można przyspieszyć oczyszczanie kanalików limfatycznych z rozpuszczonego wcześniej bakteryjnego śluzu. Poszukałam zatem odpowiedniej osoby, która wykonuje podobne zabiegi i po kilku sesjach tzw. "kominków", problem minął bezpowrotnie. Sok noni zatem nie tylko wspomógł odporność mojego dziecka, ale zabrał się za usuwanie przyczyn tych chorób, sięgając aż do leczenia "starej", pozornie zaleczonej choroby - do zatok.  Dziękuję Bogu za produkty CaliVITA oraz owoc NONI. 
Klubowiczka CaliVita  z Warszawy, maj 2004

 

Sok z NONI - łagodzi objawy alergii

 

U mojego syna, po kilku infekcjach wirusowych, wykryto astmę oskrzelową. Zrobiono zdjęcie płuc, a w przychodni lekarskiej poddano go terapii oddechowej. Okazało się, że syn jest uczulony na kurz, grzyby pleśniowe, a w Kalifornii, gdzie mieszkamy, w każdym domu jest tego pełno. Zaczęłam mu podawać Polinesian Noni co godzinę, przez osiem godzin. Następnego dnia zażywał go co dwie godziny, łącznie dwie uncje (60 ml). Drugiego dnia oddychał znacznie lżej, czuł się o wiele lepiej. Kontynuowaliśmy kurację, trzy razy dziennie jedną uncję (30 ml), a wyniki po paru dniach były rzeczywiście spektakularne. Mój syn przez całe lato nie miał żadnych objawów alergicznych, aż do powrotu ze szkoły, kiedy znów zaczęło mu ciec z nosa, miał obrzęknięte i zaczerwienione oczy. Dlatego powrócił do stosowania soku z Noni w ilości 1 uncji (30 ml), który wypija zaraz po przebudzeniu. W dość krótkim czasie dolegliwości minęły. Obecnie, kiedy czuje, że jest przeziębiony, zwiększa tylko dawkę aż do ustąpienia objawów. Mój syn ma piętnaście lat, jest typowym nastolatkiem, zjada różne rzeczy bez zastanowienia, jednak dodatkowa dawka noni pozwala mu zachować zdrowie.

Nancie J.Fleming, CaliNews nr 11, wrzesień 2003